Eishoji - Kano-ryu

: Function ereg() is deprecated in /var/www/clients/client3/web5/web/modules/paging/paging.module on line 106.

 

Wejście do buddyjskiej świątyni Eishoji w czasach Jigoro Kano i dziś (widoczny pamiątkowy głaz dotyczący począdków judo)

Wejście do buddyjskiej świątyni Eishoji w czasach Jigoro Kano i dziś (widoczny pamiątkowy głaz dotyczący począdków judo)

Nie mogąc znaleźć w tym czasie dogodnego miejsca do praktyki jujutsu, Kano przekształcił w dojo krużganek biblioteki (4 x 6 metrów) buddyjskiej świątyni Eisho ji w Kita Inari cho, tokijskiej dzielnicy Shintaya (Eishoji dojo (1)). Było ich wszystkich tylko 9. Kano oraz ośmioma uczniów (Tsunejiro Tomita, Shiro Saigo, Keijro Kawai, Genjiro Amano, Masao Yamagata, Asahi Sumpo oraz hrabiowie Noritomi Arima i Seiko Higuchi) rekrutujący się przeważnie z Kolegium szlacheckiego Gakushuin. Dojo regularnie odwiedzał również stary mistrz Jikubo. Jigoro Kano położył na podłodze 12 tatami (miały one wymiary 1,88 x 0,94 m – więc były mniejsze niż dzisiejsze – 2 x 1 m). W świątyni tej posiadającej sześć pomieszczeń wcześniej już mieszkał. Kano utrzymywał nie tylko siebie, musiał także troszczyć się o swego służącego Tsunejiro. Ponadto zagraniczne książki, które kupował były bardzo drogie.

Jigoro Kano

Jigoro Kano

Zgodnie ze zwyczajem musiał też dawać upominki starszym mistrzom szkół jujutsu, gdy ich odwiedzał. Jako profesor powinien również dbać o schludny wygląd. Kano aby przyciągnąć uczniów nauczał bezpłatnie, latem częstował ich po treningu zimnymi napojami, a nawet lekkim posiłkiem w postaci kul gotowanego ryżu zawiniętych w liście lilii. Wydatki związane z dalszymi studiami jujutsu także były znaczne. Aby zarobić trochę dodatkowych pieniędzy, Kano zabrał się za tłumaczenie z angielskiego na japoński "Traktatu o etyce". Dzięki tym tłumaczeniom udało mu się zbudować dojo. Kiedy dojo zostało ukończone, przyjaciele Kano: Kumazo Tsuboi, Kojiro Tatsumi, Chiyomatsu Ishikawa przychodzili tam od czasu do czasu, aby poćwiczyć i coraz bardziej sobie uświadamiali, że Kano traktuje ćwiczenia jujutsu poważnie, a nie jako hobby. Ubrania w których ćwiczono nazywały się keikogi wypożyczyć je można było na każdy trening. Ich praniem zajmował się Tensujiro Tomita, od czasu gdy Shiro Saigo został uczniem zaczął pomagać mu w tej nie najprzyjemniejszej pracy. Keikogi były trochę podobne do dzisiejszych judogi lecz miały krótkie rękawy oraz krótkie nogawki przypominające nieco szorty.
W świątyni Eishoji godziny ćwiczeń nie były określone. Gdy Kano wracał wieczorem z Gakushuin, odkładał książki i zakładał swoje keikogi, poświęcając się ćwiczeniom. Jeśli ktoś go odwiedzał, wtedy na keikogi zakładał haori. Zaczynał ćwiczyć, gdy czuł się na siłach - obojętnie czy to był dzień, czy też noc. W każdą niedzielę miał cztery lub pięć treningów trwających do 23.00 lub nawet do północy. Nauczycielami byli Kano i Tsunetoshi Iikubo. Iikubo przychodził do dojo regularnie kilka razy w tygodniu. Obaj mistrzowie czasami walczyli ze sobą. Tsunetoshi był bardzo silny, lecz Kano potrafił mu się przeciwstawić. Tsunetoshi dzięki swej doskonałej technice zawsze znalazł słaby punkt u Kano i rzucał go w elegancki sposób, podziwiany przez Tsunejiro Tomitę i Shiro Saigo. Był bardzo dobry w tachi waza; rzut harai goshi i rzuty z grupy yoko sutemi wykonywał doskonale. W randori zwracał uwagę na doskonałość techniczną i na elegancję w wykonaniu ruchu. Czasami zdarzało się, że to Kano rzucał Iikubo za pomocą uki goshi lub harai goshi, które były jego ulubionymi technikami. Ze względu na wiek Iikubo, miał już prawie pięćdziesiąt lat, zwykle kończył trening wcześniej, gdyż szybciej się męczył.