Judo w Polsce

: Function ereg() is deprecated in /var/www/clients/client3/web5/web/modules/paging/paging.module on line 106.

W 1961 roku (2-4.12 Paryż) podczas Mistrzostw Świata (jeszcze bez podziału na kategorie wagowe) debiutuje pierwszy Polak - R. Zieniawa przegrywając przez ippon (uchi mata) z mistrzem i legendą judo Antonem Geessinkiem
Międzynarodowy Turniej Warszawski Judo jest jednym z najstarszych turniejów w Europie. Jego historia sięga roku 1962. Szkoleniowcom PZ Judo już wtedy marzyły się wielkie międzynarodowe sukcesy. Grupie prężnych działaczy zaś, szeroki rozwój dyscypliny w Polsce i wyjście jej na forum międzynarodowe. Turniej Warszawski umożliwił to.
Przed Mistrzostwami Europy 1963 w Genewie przybył do Polski na 2 tygodniowy staż pierwszy trener z ojczyzny judo: Masao Watanabe. W lutym 1963r. prowadził zajęcia z polskimi zawodnikami i trenerami w ówczesnym TWF w Gdańsku - Oliwie. Był to pierwszy kontakt naszych judoka z japońskim judo i do tego jeszcze w najlepszym wydaniu. Być może efektem pomocy szkoleniowej japońskiego trenera był pierwszy w historii polskiego judo medal na międzynarodowym tatami. Wywalczył go na Mistrzostwach Europy w 1963 r. w Genewie Jan Okrój, zdobywając dla Polski brąz. Dwa lata później. kolejny brązowy medal zdobył na Mistrzostwach Europy w Madrycie Kazimierz Jaremczak, W dowód uznania Europejska Unia Judo powołała go do reprezentacji starego kontynentalnej na Puchar Świata w Sao Paulo (Brazylia).
Ten pionierski okres w historii naszej dyscypliny charakteryzował się bardzo wysokim poziomem w wadze lekkiej. Czesław Kur zdobywa w tym czasie dwukrotnie brązowy medal, a Czesław Łaksa - pierwszy srebrny - na mistrzostwach Europy. Powstała już wtedy w kraju swoista moda na judo choć klubów nie było jeszcze zbyt wiele. W zawodach coraz rzadziej startowali, uzdolnieni zawodnicy związani dotychczas z innymi dyscyplinami – po prostu nie mieli już szans. Ukazuje się pierwsza, naprawdę na wysokim poziomie, polska publikacja „Judo sportowe” Janusza Pawluka, która przez wiele lat była „biblią” polskich zawodników i trenerów judo.

W pierwszych latach działalności związku - jujutsu jako samoobrona - rozwijało się w zgodnie jedności ze sportową formą judo. Jujutsu w owym czasie stanowiło niezbędne uzupełnienie czysto sportowych technik judo. Wielu instruktorów i trenerów judo, uwzględniając duże zainteresowanie skutecznymi formami samoobrony, w ramach treningu judo nauczało jujutsu. W tym czasie jeden z punktów statutu PZ Judo stanowił, że związek ten obejmuje swą działalnością pokrewne japońskie sztuki walki, a w tym także jujutsu. Jednakże ze względu na politykę szkoleniowo-sportową, zmierzającą do skoncentrowania wysiłków w celu uzyskiwania coraz wyższego poziomu sportowego - uchwałą podjętą na kongresie PZ Judo w dniu 31 października 1973 roku - wymienione sformułowanie w statucie związku zostaje skreślone. W ten sposób judo stało się organizacyjnie wyłącznie dyscypliną sportową. Podzielone jujutsu ma natomiast kilka narodowych federacji.

Następny okres w rozwoju polskiego judo nazwano "skokiem Tomity". Ale równorzędną rolę odegrało w nim dwóch trenerów: Japończyk Hiromi Tomita (5 dan) pracujący z polskimi zawodnikami przez lata oraz wieloletni trener kadry narodowej Waldemar Sikorski. Potrafił on połączyć swe doświadczenie zawodnicze z gimnastyki sportowej i judo z metodami szkoleniowymi i znakomitą techniką Tomity. Ta polsko-japońska współpraca zaowocowała wkrótce sukcesami naszych zawodników i stała się podstawą kolejnych sukcesów sportowych. Zawodnik AZS AWF Warszawa Antoni Zajkowski jako pierwszy Polak stanął na podium Mistrzostw Świata (III m-ce) w 1971 roku w Ludwigschafen. Rok później na Igrzyskach w Monachium, zdobył medal olimpijski (srebro) – również pierwszy dla naszego judo. Zajkowski ma w dorobku ponadto dwa tytuły wicemistrza Europy (1969 i 1971 r.). Pierwszym złotym medalistą Mistrzostw Europy zostaje Antoni Rejter w wadze średniej (Lyon, 1975). Waga ta stała się prawdziwie „polską kategorią” na ME, w ciągu 16 lat czterech zawodników zdobyło łącznie 16 medali (Adam Adamczyk - 6, Antoni Rejter - 3, a później Andrzej Sądej - 4 oraz Waldemar Legień – 3, kontynuatorem tej serii został ostatnio Robert Krawczyk – 4 medale). Na Olimpiadzie w Montrealu w 1976 roku Marian Tałaj zdobył brązowy medal. Na Igrzyskach w 1980 roku w Moskwie brązowy medal wywalczył Janusz Pawłowski. Z mistrzostw świata wracali w tym okresie z laurami: Antoni Rejter, Adam Adamczyk, Janusz Pawłowski medale ME dorzucili: Marian Tałaj (3), oraz po jednym Edward Alksin i Zbigniew Bielawski. To nazwiska polskich judoka, które zapisały się w kronikach światowego i europejskiego judo.

Następne pokolenie znakomitych sportowców przejęło dorobek swych. poprzedników i dopisało do niego nowe. chlubne karty. Filarem, wykreowanej już polskiej szkoły judo stał się legendarny dziś Ryszard Zieniawa, ówczesny trener kadry narodowej. zwany powszechnie Mistrzem. Jego podopieczni zdobyli ponad 30 medali na igrzyskach olimpijskich, mistrzostwach świata i Europy. Historyczną listę polskich medalistów tego okresu otwierają: dwukrotny mistrz olimpijski Waldemar Legień i srebrny medalista igrzysk w Seulu Janusz Pawłowski. A figurują na niej tacy zawodnicy jak: Wojciech Reszko, Wiesław Błach, Rafał Kubacki, Andrzej Dziemianiuk, Andrzej Sądej, Krzysztof Kamiński, Andrzej Basik i Jerzy Kolanowski. Olimpiada w Seulu w 1988 roku była apogeum sukcesów polskiego judo. Złoty medal zdobył Waldek Legień, srebrny po kontrowersyjnym werdykcie z koreańczykiem w finale Janusz Pawłowski, oraz brązowy Bogusi Olechnowicz – judo kobiet było dyscypliną pokazową. Pamiętajmy że w Tokio w 1964 roku legendarny Anton Gessink zdobył również swój jedyny medal olimpijski w judo , które było również wtedy dyscyplią pokazową (wszyscy uważają go za pełnoprawny tytuł olimpijski).
Waldemar Legień był wyjątkowym zawodnikiem, jako jedyny na świecie zdobył dwa złote medale olimpijskie w kolejnych igrzyskach olimpijskich w dwóch różnych kategoriach wagowych. Prezentując wysoki poziom sportowy (w dorobku posiada 3 brązowe medale MŚ oraz każdego koloru medal ME) zawsze potrafił osiągnąć maksimum efektywności na igrzyskach olimpijskich. Został również dwukrotnie laureatem czytelników Przeglądu Sportowego na najlepszego sportowca Polski.